Loading...

Nasi na Stelvio czyli Tomek i Konrad we Włoszech.

Wyjazd w kilku zdaniach:

Byliśmy we Włoszech od 9 do 14 czerwca. Piątek w drodze, 1000 km do Bormio, 12 h jazdy. Mieszkaliśmy niecałe 3 km od centrum Bormio w wiosce Molina. Sobota - wtorek kręcenie na umór. Środa powrót.

W sobotę na rozgrzewkę zrobiliśmy 15 km podjazd do Lago di Cancano - jeziorko w górach, 650 m przewyższeń. Pierwsze serpentyny za nami.

11 czerwca odbywał się Granfondo Stelvio Santini - wyścig który raczej można traktować jako rajd. Dystans średni w którym jechaliśmy to 137 km i 3000 m przewyższeń z czego 1500 m na ostatnich 20 kilometrach podjazdu z Bormio na Stelvio. 3500 uczestników! Start w 4 sektorach, na całej trasie było mnóstwo ludzi, nie było ryzyka, że pojedzie się samemu, każdy znalazł towarzystwo. Na trasie 3 bufety, stoły aż uginały się od owoców i włoskich specjałów łącznie z pizza i parmezanem w kawałkach...
W pakiecie startowym oprócz numerów startowych i chipa można było znaleźć koszulkę w której namawiano aby jechać, w zamian na mecie dostawało się do kompletu jeszcze czapeczkę. Oprócz koszulki w pakiecie dętka, opona, bidon, żelki, zniżka na termy. Wartość gadżetów sporo przekraczała 60€ wpisowego. Na mecie na szczycie przełęczy pogoda udała się całkiem przyjemnie, 27 stopni. Rok wcześniej jak dowiedzieliśmy się z opowieści był 1 stopień i deszcz ze śniegiem, więc jest się z czego cieszyć. Organizacja perfekcyjna, biuro zawodów czynne 2 dni wcześniej. Lista startowa do podpisu w kształcie wielkiej ścianki. Dzień przed startem odbył się briefing na którym omówiono wszystkie szczegóły wyścigu, był Alessandro Ballan i Katarzyna Pawłowska w roli twarzy wyścigu - fajny polski akcent.

W poniedziałek objechaliśmy Mortirolo i przełęcz Gavia - dwa bardzo trudne podjazdy. O ile Mortirolo poszło gładko tak Gavia zdawała się nigdy nie kończyć. 25 km podjazdu od Ponte di Legno po spokojnej wąskiej drodze na której można spotkać praktycznie tylko kolarzy i motocyklistów. Przerw na zdjęcia było chyba z 20 bo widoki były niesamowite. Potem równie piękny 17 kilometrowy zjazd do Bormio.

Na koniec w ostatni dzień jeszcze podjazd pod Stelvio. Podjazd od Prato musieliśmy odpuścić ale będzie powód żeby tam wrócić.
... WiecejMniej

Napisane 20 godziny temu

Zobacz na facebooku

Edward Siudut, Marcin Groblicki and 13 inni lubią to.

Jarek KubikJarek Kubik Pięknie, piękne! Coś mi się przypomina! :-)1 · 19 godziny temu

Grzegorz BułaGrzegorz Buła Robert w przyszłym roku trzeba wziąć busa i jedziemy większą grupą :)1 · 19 godziny temu

Robert BobkaRobert Bobka Bo ja ubolewam że w poprzednim19 godziny temu

Skomentuj na Facebooku

Veni, vidi, vici czyli nasz start na pierwszym etapie Euroregion Tatry Tour.

Pierwszy z pięciu etapów tych nowych zawodów na szosowej mapie Podhala odbył się w minioną niedzielę w Chochołowie. Trasa liczyła 48 km z przewyższeniem ok. 650 metrów. Na starcie stanęli zawodnicy zarówno z Polski jak i Słowacji.
Organizatorzy całego przedsięwzięcia to: Związek Euroregion „Tatry” i Združenie Euroregión Tatry oraz Towarzystwo Cyklistów Orzeł Spytkowice i Cyklistický Klub Metský Šprotový Klub Kežmarok. Zapowiada się więc całkiem ciekawa rywalizacja na kolejnych etapach, szczególnie, że finał, czyli jazda indywidualna na czas odbywać się będzie w Nowym Targu.

Nowotarski Klub Kolarski wystawił sześciu zawodników.

Oto wyniki:

M5
1 miejsce – Władysław Balak

M4
1 miejsce – Robert Bobka
2 miejsce – Krzysztof Kępa

M3
1 miejsce – Marcin Węgrzyn
3 miejsce – Marcin Domin
5 miejsce – Wojtek Kamiński
... WiecejMniej

Veni, vidi, vici czyli nasz start na pierwszym etapie Euroregion Tatry Tour. Pierwszy z pięciu etapów tych nowych zawodów na szosowej mapie Podhala odbył się w minioną niedzielę w Chochołowie. Trasa liczyła 48 km z przewyższeniem ok. 650 metrów. Na starcie stanęli zawodnicy zarówno z Polski jak i Słowacji. Organizatorzy całego przedsięwzięcia to: Związek Euroregion „Tatry” i Združenie Euroregión Tatry oraz Towarzystwo Cyklistów Orzeł Spytkowice i Cyklistický Klub Metský Šprotový Klub Kežmarok. Zapowiada się więc całkiem ciekawa rywalizacja na kolejnych etapach, szczególnie, że finał, czyli jazda indywidualna na czas odbywać się będzie w Nowym Targu. Nowotarski Klub Kolarski wystawił sześciu zawodników. Oto wyniki: M5 1 miejsce – Władysław Balak M4 1 miejsce – Robert Bobka 2 miejsce – Krzysztof Kępa M3 1 miejsce – Marcin Węgrzyn 3 miejsce – Marcin Domin 5 miejsce – Wojtek Kamiński

Napisane 4 dni temu

Zobacz na facebooku

Angelika Musial, Władysław Balakowicz and 22 inni lubią to.

Kinga SzafraniecKinga Szafraniec Bravo WY :)18 godziny temu

Skomentuj na Facebooku

Pierwsze Bajabongo Ride za nami. Dziękujemy tym co byli, a tych którzy nie byli zapraszamy za tydzień. ... WiecejMniej

Zapraszamy za tydzień, chill, atmosfera, pogoda, towarzystwo ... brakuje jeszcze wielu osób. Ale mam nadzieję, że nadrobicie zaległości !!!!

Napisane 5 dni temu

Zobacz na facebooku

Piotr Frankowicz, Marcin Kolasa and 15 inni lubią to.

Jarek KubikJarek Kubik No i ładnie! :-)3 dni temu

Paulina PacyfinkaPaulina Pacyfinka same chłopy! 😱1 dzień temu

Skomentuj na Facebooku

Uwaga Uwaga

Ruszamy z nową akcją dla pasjonatów kolarstwa na Podhalu. Zapraszamy bardzo serdecznie wszystkich chętnych na wspólne przejażdżki szosowe w każdą sobotę o godzinie 10:00.
Zbiórka pod Halą Gorce na Alejach w Nowym Targu

Idea i jedyna zasada jest taka, że jedziemy RAZEM czyli nie ścigamy się, nie zaciągamy i nie zrywamy z koła :) Każdy ma czuć się komfortowo. Gdy zdarzy się góra po drodze, o co nie trudno u nas, na jej szczycie mocniejszy czeka na słabszego.
Jednym słowem w soboty zapraszamy na

BAJABONGO RIDE

Co do trasy to pozostaje to jeszcze do uzgodnienia ale szykować się musicie na dwie/trzy godziny kręcenia w tempie spacerowym.

Z A P R A S Z A M Y ! ! !

Bajabongo Ride to wspólne przejażdżki na szosie, w których każdy bierze udział na własną odpowiedzialność, zobowiązując się do przestrzegania zasad ruchu drogowego, bezpieczeństwa i dobrego wychowania.
Organizatorzy nie biorą odpowiedzialności za szkody będące wynikiem uczestnictwa w Bajabongo Ride. Przejażdżki mają charakter koleżeński, a wszelkie działania organizatorów wynikają z ich dobrej woli i chęci popularyzacji szeroko pojętego kolarstwa na Podhalu i nie są imprezą masową w sensie prawnym.
... WiecejMniej

Uwaga Uwaga Ruszamy z nową akcją dla pasjonatów kolarstwa na Podhalu. Zapraszamy bardzo serdecznie wszystkich chętnych na wspólne przejażdżki szosowe w każdą sobotę o godzinie 10:00. Zbiórka pod Halą Gorce na Alejach w Nowym Targu Idea i jedyna zasada jest taka, że jedziemy RAZEM czyli nie ścigamy się, nie zaciągamy i nie zrywamy z koła :) Każdy ma czuć się komfortowo. Gdy zdarzy się góra po drodze, o co nie trudno u nas, na jej szczycie mocniejszy czeka na słabszego. Jednym słowem w soboty zapraszamy na BAJABONGO RIDE Co do trasy to pozostaje to jeszcze do uzgodnienia ale szykować się musicie na dwie/trzy godziny kręcenia w tempie spacerowym. Z A P R A S Z A M Y ! ! ! Bajabongo Ride to wspólne przejażdżki na szosie, w których każdy bierze udział na własną odpowiedzialność, zobowiązując się do przestrzegania zasad ruchu drogowego, bezpieczeństwa i dobrego wychowania. Organizatorzy nie biorą odpowiedzialności za szkody będące wynikiem uczestnictwa w Bajabongo Ride. Przejażdżki mają charakter koleżeński, a wszelkie działania organizatorów wynikają z ich dobrej woli i chęci popularyzacji szeroko pojętego kolarstwa na Podhalu i nie są imprezą masową w sensie prawnym.

Napisane 6 dni temu

Bajabongo Ride

Czerwiec 24, 2017, 10:00am

aleja Tysiąclecia 74, 34-400 Nowy Targ, Polska

Uwaga Uwaga Ruszamy z nową akcją dla pasjonatów kolarstwa na Podhalu. Zapraszamy bardzo serdecznie wszystkich chętnych na wspólne przejażdżki szosowe w każdą sobotę o godzinie 10:00. Zbiórka pod Halą Gorce na Alejach w Nowym Targu Idea i jedyna zasada jest taka, że jedziemy RAZEM czyli nie ścigamy się, nie zaciągamy i nie zrywamy z koła :) Każdy ma czuć się komfortowo. Gdy zdarzy się góra po drodze, o co nie trudno u nas, na jej szczycie mocniejszy czeka na słabszego. Jednym słowem w soboty zapraszamy na BAJABONGO RIDE Co do trasy to pozostaje to jeszcze do uzgodnienia ale szykować się musicie na dwie/trzy godziny kręcenia w tempie spacerowym. Z A P R A S Z A M Y ! ! ! Bajabongo Ride to wspólne przejażdżki na szosie, w których każdy bierze udział na własną odpowiedzialność, zobowiązując się do przestrzegania zasad ruchu drogowego, bezpieczeństwa i dobrego wychowania. Organizatorzy nie biorą odpowiedzialności za szkody będące wynikiem uczestnictwa w Bajabongo Ride. Przejażdżki mają charakter koleżeński, a wszelkie działania organizatorów wynikają z ich dobrej woli i chęci popularyzacji szeroko pojętego kolarstwa na Podhalu i nie są imprezą masową w sensie prawnym.

Zobacz na facebooku

Marcin Sulanowski, Łukasz Chachlowski and 12 inni lubią to.

Marcela RóżańskaMarcela Różańska Gdyby ktoś chciał dołączyć ale brakuje mu szosy - zapraszam do wypożyczalni rowerów MyBike.city w soboty jest otwarta od godz 9 Nowy Targ Ul. Podtatrzanska 71 www.mybike.city lub na fb pod nazwą MyBike.city Na chwilę obecną posiadamy dwie szosy- możliwa wcześniejsza rezerwacja telefoniczna lub mailowa1 · 6 dni temu

Skomentuj na Facebooku

:) ... WiecejMniej

Bo w kupie raźniej 🤗...kupa śmierdzi 😷- kupy nikt nie dotknie 💩 Jest we mnie 100% indywidualistki dlatego nigdy nie miałam potrzeby przynależności do jakiejkolwiek grupy. Lubię pracować sama, a triathlon niewątpliwie daje mi taką możliwość. Sama płynę 🏊‍♀️, sama jadę 🚴‍♀️, sama biegnę 🏃‍♀️. Błędy czy powodzenia mogę przypisać tylko sobie. Skoro tak, to co ja robię ubrana w obcisłe ciuszki NKK (Nowotarski Klub Kolarski)? 🤔 Ano, przynależę do grupy 😁 Dlaczego? ✔️bo tu jest fajnie ✔️bo tu są super ludzie ✔️bo kolarstwo to sport drużynowy i nic tego nie zmieni ✔️bo troszkę zwalczam w sobie mój indywidualizm Co by nie mówić, jakby nie było, pierwsze słowa tego postu mówią same za siebie 🤣

Napisane 1 tydzień temu

Zobacz na facebooku

loga